Barbara Tomkowiak – kim jest i czym się zajmuje?

Barbara Tomkowiak to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego kabaretu – artystka, która swoją pozycję budowała latami, przechodząc przez kilka formacji, zanim trafiła tam, gdzie jest dziś. Dla szerszej publiczności jej nazwisko stało się głośniejsze po udziale w 13. edycji programu MasterChef na antenie TVN, ale środowisko kabaretowe zna ją znacznie dłużej. Pochodzi z Poznania, ma solidne wykształcenie aktorskie i dziennikarskie, a prywatnie jest żoną kolegi ze sceny i mamą dwóch córek. Tyle wiadomo na pewno – bo Barbara Tomkowiak należy do tych artystów, którzy swoje życie poza estradą traktują jak strefę wyłączoną z mediów.

Skąd pochodzi i jak się kształciła?

Barbara Tomkowiak pochodzi z Poznania. To właśnie w tym mieście stawiała pierwsze artystyczne kroki i zdobywała wykształcenie. Ukończyła Wyższą Szkołę Umiejętności Społecznych i Dziennikarstwa oraz Poznańską Szkołę Aktorską. Połączenie tych dwóch kierunków – dziennikarskiego i aktorskiego – okazało się strzałem w dziesiątkę. Dało jej nie tylko warsztat sceniczny, ale też umiejętność czytania publiczności i budowania kontaktu z widownią, co w kabarecie jest absolutnie kluczowe.

Umiejętność improwizacji szybko przyciągnęła uwagę publiczności, co pozwoliło jej zaistnieć na polskiej scenie kabaretowej. Nie był to jednak efekt jednej decyzji czy jednego szczęśliwego trafu – za tym sukcesem stoi kilka lat pracy w różnych formacjach, zanim Tomkowiak znalazła swoje prawdziwe artystyczne miejsce.

Początki – GZIK, Adin i Kabareciarnia Laskowika

Grupa Improwizująca GZIK odegrała kluczową rolę w rozwoju kariery Barbary Tomkowiak. To tam po raz pierwszy zetknęła się z kabaretem, co pozwoliło jej doskonalić umiejętności w zakresie improwizacji. Czas spędzony z tą grupą umożliwił jej głębsze zrozumienie sceny kabaretowej.

Była też członkinią Kabareciarni Laskowika i współpracowała z kabaretem Adin. To trzy różne środowiska, trzy różne szkoły myślenia o humorze – przejście przez każde z nich dało Tomkowiak szerokie spojrzenie na to, czym kabaret może być i jak można go uprawiać. Nie każdy artysta ma taką różnorodność doświadczeń za sobą zanim wejdzie w dojrzałą fazę kariery.

Formacja Chatelet – artystyczny dom

Obecnie Barbara Tomkowiak jest członkinią zespołu Formacja Chatelet, inaczej zwanego Teatrem lub Kabaretem Form Niebywałych. Jego skład poza artystką uzupełnia aktualnie dwóch znanych kabareciarzy: Adam Małczyk i Karol Wolski.

Droga do Formacji nie była przypadkowa. W 2013 roku Formacja Chatelet w składzie Adam Małczyk i Michał Pałubski realizowała program rozrywkowy na antenie TVP2 „Dzięki Bogu już weekend”, przy współpracy właśnie z Barbarą Tomkowiak. Latem 2014 roku zaczęła występować z Formacją Chatelet na estradzie, a 1 września 2014 roku podczas Świętokrzyskiej Gali Kabaretowej w Kielcach formalnie dołączyła do zespołu i występuje z formacją do dnia dzisiejszego.

1 września 2014 roku – data, która dla Barbary Tomkowiak oznaczała oficjalne dołączenie do Formacji Chatelet podczas Świętokrzyskiej Gali Kabaretowej w Kielcach.

Formacja Chatelet daje występy estradowe i telewizyjne, współpracuje także z krakowskim Teatrem Groteska. Na ich koncie znajduje się wiele nagród zdobytych na najbardziej liczących się festiwalach kabaretowych.

Filozofia improwizacji

Tomkowiak przyznaje, że w swojej pracy najbardziej ceni możliwość improwizacji, której żadna inna sztuka nie daje tak mocno jak kabaret. To dzięki temu możliwe jest utrzymanie zainteresowania widzów, sprawiając jednocześnie, że grane skecze są naprawdę żywe i zmienne, a nie tylko „autentyczne” z nazwy. To podejście odróżnia ją od artystów, którzy trzymają się raz napisanego scenariusza – Barbara traktuje każdy wieczór jako nowe wyzwanie.

Kampania reklamowa i widoczność w mediach

Wraz z Formacją Chatelet brała udział w telewizyjnej kampanii reklamowej mającej na celu ocieplenie wizerunku popularnego serwisu pożyczkowego wonga.com. Dla formacji kabaretowej to nie tylko dodatkowe zlecenie – to dowód, że marka Formacji Chatelet jest wystarczająco silna i rozpoznawalna, żeby budować skojarzenia dla komercyjnych klientów.

Debiut filmowy i festiwal w Gdyni

Barbara Tomkowiak zadebiutowała na dużym ekranie. W 2007 roku wystąpiła w jednej z głównych ról w komedii „Zamknięci w celuloidzie”, która spotkała się z pozytywnym odbiorem krytyków i widzów, otrzymując w 2008 roku wyróżnienie w kategorii kina niezależnego na gdyńskim XXII Festiwalu Filmów Fabularnych.

To nie jest osiągnięcie, które można zbagatelizować. Gdynia to najważniejszy polski festiwal filmowy, a wyróżnienie w kategorii kina niezależnego potwierdza, że Tomkowiak potrafi odnaleźć się nie tylko na estradzie, ale też przed kamerą filmową. To prestiżowe osiągnięcie podkreśla jej wszechstronność i talent, które wykraczają poza kabaret.

MasterChef – kuchnia jako druga scena

Barbara Tomkowiak brała udział w 13. edycji programu „MasterChef”, gdzie pokazała swoją pasję do gotowania. Dla wielu widzów był to pierwszy kontakt z tą artystką – i trzeba przyznać, że zrobiła wrażenie. Kabaret to jedno, ale wejście do telewizyjnej kuchni i rywalizacja z innymi uczestnikami pod okiem profesjonalnych jurorów to zupełnie inne wyzwanie.

Jest samoukiem kulinarnym, który inspiracje czerpie z książek i programów kulinarnych. Nie ma za sobą żadnej szkoły gastronomicznej – gotowanie to czysta pasja, rozwijana na własną rękę. Jej największym marzeniem jest stworzenie miejsca, w którym będzie mogła dzielić się swoimi kulinarnymi pomysłami z innymi – restauracja z mini farmą, na której uprawiałaby świeże zioła i warzywa.

Barbara Tomkowiak jest samoukiem kulinarnym – żadnej szkoły gastronomicznej, tylko pasja i własne eksperymenty. Marzy o restauracji z mini farmą ziołową.

Obecnie prowadzi blog kulinarny na Instagramie, na którym dzieli się przepisami i kuchennymi inspiracjami. Konto @basia_tomkowiak to miejsce, gdzie fani mogą śledzić ją zarówno od strony zawodowej, jak i kulinarnej – jedna z niewielu przestrzeni, gdzie artystka pozwala zajrzeć w swój codzienny świat.

Życie prywatne – mąż i dzieci

Pochodząca z Poznania Barbara Tomkowiak jest lubianą polską artystką kabaretową, która na co dzień pilnie strzeże swojej prywatności. Mimo aktywnej obecności na wielu estradach i scenach kabaretowych w całej Polsce, prywatnie niewiele o sobie mówi i do dziś nie udzieliła żadnego wywiadu, w którym mówiłaby coś więcej o sobie poza sceną.

Mąż Barbary Tomkowiak to Adam Małczyk, jeden ze współtwórców Formacji Chatelet, z którą związana jest sama Barbara. W Boże Narodzenie 2021 roku Barbara Tomkowiak i Adam Małczyk wzięli udział w programie „Postaw na milion”. Z opisu programu dowiadujemy się, że są nie tylko partnerami w kabarecie, lecz także partnerami życiowymi. To dość rzadka sytuacja – para, która razem tworzy i razem żyje, i która wyraźnie potrafi rozdzielić te dwa światy, nie eksponując relacji prywatnej na potrzeby mediów.

Poza pracą jest spełnioną mamą dwóch córek, które są jej radością i dumą. Choć wiadomo, że aktorka była w ciąży dwukrotnie, nie ujawnia ona szczegółów dotyczących tych okresów swojego życia. Szczegóły dotyczące córek – imiona, wiek – pozostają poza zasięgiem mediów i Barbara konsekwentnie dba o to, żeby tak pozostało.

Dlaczego warto ją śledzić?

Barbara Tomkowiak to artystka, która nie wpisuje się w żaden gotowy schemat. Nie jest typową gwiazdą kabaretową budującą markę na mediach społecznościowych, nie jest też celebrytką szukającą kolejnych programów telewizyjnych dla rozgłosu. Ceni sobie możliwość improwizacji w swojej pracy, co jest mocno związane z kabaretem. Pozwala to utrzymać zainteresowanie publiczności, sprawiając, że skecze są żywe i zmieniające się.

Łączy w sobie kilka różnych światów – kabaret, film, kuchnię – i w każdym z nich pojawia się z wyraźnym zaangażowaniem, nie po to, żeby zaistnieć, ale dlatego, że to po prostu jej pasje. Zdjęcia Barbary Tomkowiak można zobaczyć na jej koncie na Instagramie (@basia_tomkowiak), gdzie dzieli się z obserwującymi momentami ze swojego życia prywatnego i zawodowego. To na razie jedyne okno, przez które wpuszcza obserwatorów do swojego świata – i wygląda na to, że na więcej nie ma co liczyć. Co, paradoksalnie, tylko zwiększa zainteresowanie.